Najdroższe żołnierzyki świata?

Lubicie ołowiane (czy też z innych materiałów) żołnierzyki? Ja bardzo i mam ich całkiem pokaźną kolekcję, zajmującą cały jeden dość szeroki parapet (na zdjęciu poniżej stan sprzed ok. roku). Najbardziej lubię na targach staroci wynajdywać takie figurki za euro albo pięć. Od kolekcjonerskich okazów zapakowanych w pudełka wolę te lekko zniszczone, po których widać, że może ktoś się nimi bawił, a może leżały zapomniane na strychu – mam szansę dać im nowe życie. Mam figurki różnych firm, także tych popularnych, mam też stare, nietypwe, nieseryjne – ołowiane i drewniane. Lubię rozmawiać ze sprzedawcami na targach staroci, czasem się targować, a czasem słuchać opowieści o dawnych kolekcjach.

Wiem, że są serie uważane za drogie. Taki np. Vertunni to ceny zaczynające się od kilkudziesięciu euro za sztukę (miałam szczęście, bo za zestaw Orlątko i Murat zapłaciłam zupełnie przyzwoicie, 50 euro). Także oryginalne figurki dość popularnego Starluxa (do dziś produkującego w metalu, a nie żywicy, jak wiele firm) osiągają niekiedy wysokie ceny – pewien francuski kolekcjoner, posiadacz 10 tysięcy Starluxów, zapłacił zawrotną cenę 5 tys. euro za Ryszarda Lwie Serce, ale zazwyczaj to kilkadziesiąt czy kilkaset euro w przypadku rarytasów. Dość drogie bywają też figurki z cynołowiu, popularne zwłaszcza na rynku amerykańskim, których fenomenu nie jestem akurat w stanie zrozumieć, ale ich ceny to ok. 300 dolarów.

Ale pomysł, żeby o tym napisać, zrodził się, kiedy obejrzałam wyniki sprzedaży innej kolekcji w amerykańskim domu aukcyjnym specjalizującym się w żołnierzykach. Znalazłam tam najdroższe, jakie widziałam, figurki napoleońskie. Pochodzące ze „złotej ery” francuskiego modelarstwa militarnego czyli lat ’50 i ’60 XX wieku, ręcznie malowane przez najbardziej cenionych twórców (za trzecią obok wymienionych poniżej uważana jest Fernande Metayer). Eugeniusz de Beauharnais autorstwa Josianne Desfontaines osiągnął cenę 5000 dolarów, a na kolejnych miejscach, do 2000$ uplasowali się zwykły karabinier oraz Joachim Murat autorstwa Rogera Berdou (2800 i 2700$), Napoleon (Desfontaines, 2600$), Jérôme Bonaparte (Berdou, 2400$), marszałek Grouchy (2100$), marszałkowie Davout i Mortier (2000$). Z innych epok dołączył do tej puli jedynie Pepin Krótki, ale za to na drugim miejscu (4600$) Bardzo dużo mi jeszcze brakuje figurek, żeby osiągnąć zbiorowo cenę takiej jednej, ale w sumie wolę tych moich weteranów. W galerii powyżej – cenowi zwycięzcy.

Zdjęcia, za wyjątkiem mojego parapetu, pochodzą z katalogu aukcji The Rob Wilson Collection Part 1 (13.12.2019), dom aukcyjny Old Toy Soldiers Auctions USA.

2 comments

  1. Ostatnio wyszukiwałem właśnie jakiegoś systemu, producenta figurek napoleońskich. Widziałem, że ludzie tworzą odwzorowania całych bitew z użyciem takich figurek. Istne szaleństwo. Żołnierze, konie, drzewa, armaty, mosty, zniszczone domy! Odlot! Ktoś może poradzić od czego zacząć? Tylko nie w cenach podanych w art z USA 🙂

    Polubienie

  2. Są książki o kolekcjonerstwie i tworzeniu dioram, bo tak się te całe odwzorowania nazywają. Są też systemy do toczenia symulowanych bitew. Na eBayu można znaleźć takie dioramowe figurki, one często są od razu umieszczone na „podstawkach” z terenem w rodzaju trawy itp.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s