O (mo)psie, który pogryzł przyszłego cesarza

Według części internetów pierwszego lipca jest Dzień Psa (według innej ich części jest to dwudziestego szóstego sierpnia). Okazja, żeby przypomnieć anegdotę o mopsie Józefiny imieniem Fortuné, który miał ugryźć Napoleona w noc poślubną.

O tym piesku niby sporo wiadomo, ale nie ma na przykład pewności co do rasy (należy jednakowoż pamiętać, że jesteśmy przed czasami usystematyzowanej kynologii, której jednym z pionierów będzie w połowie XIX w. były napoleoński oficer Elzéar Blaze). Powszechnie uważa się, że to mops, ale podobno są tacy, co usiłują określić go jako krzyżówkę mopsa z ratlerkiem albo czymś, co ma nazwę king charles spaniel. Niestety portretów Józefiny z Fortuné nie ma (piesek żywot zakończył w Mediolanie w 1797 roku, kiedy madame Bonaparte nie była jeszcze popularną wśród malarzy modelką), a opis naocznego świadka jest jeden, mało konkretny (ale dający kynologom pole do popisu):

Fortuné nie był ani ładny, ani dobry, ani miły. Miał krótkie łapy, długie ciało, był raczej płowy niż rudy. Ten mops o pyszczku łasicy nie przypominał swojej rasy niczym poza czarną maską i korkociągowatym ogonkiem*

Wszystkie cytaty z: Antoine-Vincent Arnault, Souvenirs d’un sexagénaire (1833), t. 3

Jednym z powodów wielkiego przywiązania przyszłej cesarzowej do mopsa było to, że sprytny piesek przenosił ponoć wieści od uwięzionej w czasie terroru Józefiny do jej przyjaciół. Zważywszy, jak zupełnie niedzisiejsze były rygory ówczesnych więzień, nie jest to niemożliwe.

Aresztowana w tym samym czasie, co jej pierwszy małżonek, generał Beauharnais, Józefina przebywała w więzieniu i niepokoiła się tym bardziej, że nie miała pojęcia, co dzieje się na świecie. Dzieciom wolno było ją odwiedzać w towarzystwie guwernantki (…), lecz w czasie wszystkich spotkań obecny był strażnik. Fortuné zawsze towarzyszył dzieciom i nie zabraniano mu wchodzić do środka. Guwernantka wymyśliła, żeby pod piękną nową obróżką, którą mu kupiła, schować karteczkę w wiadomościami dla jej pani. Józefina, której nie brakowało inteligencji, domyśliła się podstępu i odpowiedziała tak samo ukrytym bilecikiem. Tak pod okiem strażnika odbywała się ta korespondencja z przyjaciółmi, którzy informowali Józefinę o wszystkich wydarzeniach. Rodzina była wdzięczna psu, jakby robił to z własnej woli, stał się więc dla dzieci i matki obiektem kultu, który musiał tolerować nawet generał [Bonaparte].

To oczywiście jest fikcyjny portrecik, ale możemy sobie wyobrazić, że zarówno mops, jak i jego ozdobna obroża mogły tak wyglądać

Wedle najbardziej znanej anegdoty piesek, przyzwyczajony do sypiania w łóżku swojej pani, poczuł się zazdrosny, kiedy pojawił się nowy pretendent do tego miejsca i ugryzł pana młodego w łydkę:

Tuż obok Madame Bonaparte, na tej samej kanapie, między nią i jej synem, siedział Fortuné, ten ulubieniec, który przyjechał z Paryża. Uczucia, którymi madame go darzyła, nie zmniejszyły się; miłość, której nie obawiała się pokazywać publicznie, była niezwykle żywa. Należy jej to wybaczyć, nie bądźmy mniej pobłażliwi od jej męża. „Widzisz pan tego dżentelmena**? – mówił do mnie generał. – To mój rywal. Był władcą łóżka Madame, kiedy ją poślubiłem. Chciałem go zmusić, żeby sobie stamtąd poszedł: na próżno. Oznajmił mi, że muszę albo pogodzić się ze spaniem gdzie indziej, albo z dzieleniem łoża. Nie podobało mi się to, lecz sytuacja była wóz albo przewóz. Poddałam się. Faworyt jednak okazał się mniej uprzejmy ode mnie: dowód tego noszę na łydce”.

Trudno powiedzieć, czy plotki, jakoby Fortuné akceptował jedynie Józefinę, dwójkę jej dzieci oraz jednego z kochanków (kapitana Charlesa, który skądinąd po śmierci ulubieńca podarował jej kolejnego mopsa imieniem Fox), są wiarygodne.

Złośliwy charakter i skłonność do atakowania zarówno ludzi jak i innych psów kosztowała Fortuné życie: w ogrodach pałacu Mombello pod Mediolanem albo zagryzł go pies kucharza, albo też zabił sam kucharz w zemście za atak na swojego psa. Pamiętnikarz przytacza wersję pierwszą, nie wiem, skąd wzięła się druga.

Jego śmierć była tragiczna. Ulubieniec zazwyczaj zachował się bardzo niegrzecznie: atakował i gryzł wszystkich, również psy. Będąc mniej uprzejme od ludzi, psy nie zawsze mu przebaczały. Pewnego dnia spotkał w ogrodach Montebello wielkiego psa***, który jakkolwiek należał do pałacowej służby, nie uważał się za mniej ważnego od psa państwa. Był to pies kucharza. Fortuné skoczył na niego i ugryzł go w zad, duży pies zaś ugryzł go w głowę i jednym kłapnięciem powalił na ziemię. Możecie sobie, drodzy czytelnicy, wyobrazić, jaki był żal jego pani! Zdobywca Italii też się smucił, choć ten wypadek uczynił go jedynym panem małżeńskiego łoża.

Do tego, żebyśmy wiedzieli dokładniem jak Fortuné wyglądał, brakło niewiele. Po śmierci ulubieńca bowiem Józefina kazała go wypchać, a po rozwodzie wywiozła go do swej normandzkiej posiadłości Château de Navarre. Niestety większa część posiadłości spłonęła w roku 1834, a dwa lata później zburzono resztę. Znaleziono wówczas w jednej z szaf wypchanego psa, który jednakowoż ponoć rozpadł się w proch. Dziś zapewne starano by się uratować taką pamiątkę, ale wszystko wskazuje na to, że Fortuné skończył na śmietniku.

* Jeśli ktoś zna się na terminologii kynologicznej, będę wdzięczna za poprawki.

** Długo zastanawiałam się, jak oddać w tym kontekście, kiedy na dodatek zwrot do osoby wymaga po polsku „pana”, sformułowanie „ce Monsieur-là” i jakkolwiek generał Bonaparte nie użyłby określenia „dżentelmen”, wydaje mi się, że utarło się ono w takich sytuacjach w polszczyźnie. Jeśli ktoś ma lepszy pomysł, przygarnę.

*** „Mâtin” – niestety, francuskie internety podają jedynie, że to duży pies z rodzaju molossowatych, ewentualnie pies pocztowy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s