Dziwne obrazki z Napoleonem

Koronawirus?

Karykatura francuska z września 1815 roku – Napoleon jako „afrykański wąż”. Warto zauważyć, że ciało węża układa się w cesarskie N. Co ciekawe, podpis po łacinie jest nieco inny niż po francusku – w obu przypadkach autor najwyraźniej zadbał o to, żeby wierszyki miały poetycki sens. Po łacinie: „Oto jest wąż afrykański, którego wychowała Galia karmicielka; od którego wypłynęła najobrzydliwsza zaraza na ojczyznę i świat”. Po francusku: „Wąż afrykański, który pod bronią Francji ukrywał z początku swą nagość; zaraza ojczyzny i ludzkości; potwór, który żył jedynie krwią i łzami”.

Ocalić od zapomnienia

Jest taka antyczna legenda o początkach sztuki przedstawiającej ludzi – niekiedy mówi się o figurkach glinianych, niekiedy o malarstwie konturowym – wzięła się od zakochanej dziewczyny, która narysowała na ścianie profil swojego ukochanego, kiedy ten spał. Wedle jednych przekazów zainspirowało to malarzy wazowych i dało początek sztuce portretowej, wedle innych, ojciec dziewczyny, Butades, uformował na tej podstawie pierwszą figurkę glinianą. Jakkolwiek było, oto zastosowanie tej opowiastki do legendy napoleońskiej. Znużony Cesarz przysnął, a dziecko – zapewne chłopa, u którego kwaterowano – rysuje na ścianie jego profil. Śliczne nawiązanie do tradycji antycznej, tak przecież ważnej dla wyobraźni i sztuki epoki napoleońskiej. Obrazek zapewne był wywrotowy, bo powstał raczej w okresie Restauracji. (Ołówek na papierze, 1 poł. XIX w., kolekcja własna)


Jak propaganda Vichy usiłowała wykorzystać Cesarza

Oto absolutnie kuriozalne wykorzystanie postaci Cesarza. Kuriozalne, bo zasadniczo tradycja propagandowa – jak najbardziej związana z wojennymi dokonaniami Pétaina – uczyniła z Napoleona symbol walki z Niemcami. Istnieje na przykład ogromna seria plakatów i kartek pocztowych z czasów I wojny światowej, gdzie widmo Napoleona straszy Kaisera.

A zatem powyższy obrazek szedł dokładnie wbrew temu, do czego publiczność była przyzwyczajona – był niezbyt zapewne udaną próbą zawłaszczenia wizerunku. Na jakiej zasadzie? Otóż rząd Vichy za głównego propagandowego wroga miał Anglię. W ramach tego negatywnego wizerunku Churchill był przedstawiany trochę w stylu Johna Bulla z angielskiej propagandy antynapoleońskiej. Stąd oczywiście prosta droga do ustawienia Napoleona w roli przeciwnika Anglii, a zatem… sojusznika Niemiec.

Żeby było ciekawiej, wykorzystano cytat z Memoriału ze św. Heleny, przywołujący wydarzenia z 1815 roku, kiedy to Cesarz sam oddał się w ręce Anglików, licząc na dżentelmeńskie potraktowanie. Czyli odwołano się do idei „perfidnego Albionu”. Na wiele się to nie zdało, ponieważ oczywiście do Napoleona odwoływał się również de Gaulle, a zarówno Louis Bonaparte (ówczesna głowa rodziny), jak i Joachim Murat (głowa drugiej głównej rodziny związanej z byłym cesarstwem) walczyli w Résistance.

Ten drugi zginął w 1944 roku, ten pierwszy zaciągnął się pod przybranym nazwiskiem pierwotnie do Legii Cudzoziemskiej, ponieważ we Francji obowiązywało wciąż prawo z 1886 roku, zakazujące potencjalnym pretendentom do tronu przebywanie we Francji („loi d’exil”). Zostało ono zniesione w roku 1950, między innymi ze względu na wojenne zasługi księcia Bonaparte, docenione przez samego de Gaulle’a.


Bóstwa u kołyski

Nabulione Buonaparte urodził się 250 lat temu, ale raczej bliżej południa,jako że przyszła Madame Mère de l’Empereur, a póki co pani adwokatowa z Ajaccio, dostała porodowych bóli w kościele i została w lektyce, którą można do dziś oglądać w Maison Bonaparte, odtransportowana do rodzinnego domu parę ulic dalej.
Później i narodziny, i dzieciństwo, i pochodzenie obrastały legendami (wszystko to – na osobne wpisy), a nawet pojawiały się takie alegoryczne obrazki jak ten zacytowany poniżej, gdzie nad kołyską przyszłego cesarza pochyla się Minerwa, bogini mądrości, roztropności oraz sprawiedliwej wojny.


Varia